← Wróć do Wiedzy
Rentowność i sprzedaż4 min czytania
13

Który klient naprawdę na mnie zarabia?

Największy klient nie zawsze jest najlepszy. Rabaty, obsługa, reklamacje i termin płatności mogą zjadać pozornie atrakcyjną sprzedaż.

Największy klient nie zawsze jest najlepszym klientem.

Wyobraźmy sobie dwóch kontrahentów. Klient A kupuje za 500 tys. zł rocznie, klient B za 250 tys. Na pierwszy rzut oka A jest dwa razy ważniejszy.

Ale A negocjuje duże rabaty, wymaga indywidualnych dostaw, regularnie składa reklamacje, angażuje handlowca i płaci po 75 dniach. Klient B kupuje standardową ofertę, prawie nie generuje dodatkowej obsługi i płaci po siedmiu dniach.

Co warto doliczyć do kosztu klienta?

  • transport
  • rabaty
  • czas pracowników
  • reklamacje
  • niestandardowe zamówienia
  • finansowanie długiego terminu płatności

Nie wszystko trzeba liczyć co do złotówki. Czasami wystarczy rozsądne przybliżenie.

Klient generujący 15% sprzedaży może wyglądać strategicznie, ale jeśli po uwzględnieniu obsługi daje 2% zysku, warto wiedzieć o tym przed kolejnymi negocjacjami.

Warto pamiętać

Materiał ma charakter edukacyjny i zarządczy. Nie zastępuje indywidualnej porady księgowej, podatkowej ani prawnej — szczegóły rozliczeń mogą zależeć od formy działalności i konkretnej sytuacji.