Wystawiasz klientowi fakturę: 10 000 zł netto + VAT = kwota brutto do zapłaty. Klient przelewa całą kwotę brutto. Na rachunku pojawia się więcej pieniędzy niż wynosi Twoja sprzedaż netto.
To może tworzyć złudzenie, że firma ma więcej gotówki, niż rzeczywiście ma do dyspozycji.
VAT jest bowiem w uproszczeniu podatkiem, który przedsiębiorca pobiera w ramach transakcji, a następnie rozlicza z urzędem skarbowym, uwzględniając również VAT związany z zakupami.
Dlatego sprzedaż analizuje się zwykle w wartościach netto, jeżeli przedsiębiorca jest czynnym podatnikiem VAT i ma prawo do odpowiednich odliczeń.
Wyobraźmy sobie firmę, która przez kilka tygodni szybko rośnie. Na rachunek wpływają duże kwoty brutto. Saldo wygląda świetnie. Właściciel kupuje samochód albo wypłaca część pieniędzy.
Kilka tygodni później pojawia się termin rozliczenia VAT i okazuje się, że znaczna część gotówki była potrzebna do rozliczeń podatkowych.
Oddziel dwie rzeczy
- Pieniądze firmy.
- Pieniądze, które chwilowo znajdują się na rachunku firmy, ale będą potrzebne na podatki i inne zobowiązania.
W szczegółach zasady rozliczania VAT mogą zależeć od rodzaju transakcji, sposobu rozliczeń i statusu podatnika. Z punktu widzenia zarządzania najważniejsza pozostaje jednak prosta zasada.